Na internetowych, bardziej radykalnych, polskich stronach
katolickich rośnie w siłę gwinejski kardynał Robert Sarah. Raczył niedawno
powiedzieć, że Polska powinna być „strażnikiem Europy”, co niejako tłumaczy
rosnącą popularność w polskim Kościele. Nie ma tygodnia, aby nie pojawiła się
jakaś wzmianka o nim, okraszona „światłą” myślą o wierze. Teraz furorę robi zdanie:
„Jeśli myślicie, że wasi kapłani i
biskupi nie są święci, to bądźcie święci dla nich! Pokutujcie i pośćcie za ich
wady”. Cóż, można i tak, choć jak na mój gust, trochę to szokujące. Nie
wyobrażam sobie poczuwać się do odpowiedzialności za złe czyny innych, tym
bardziej za nie pokutować. Post w ostateczności wyszedłby mi na dobre, ale
tylko wtedy, gdy dla własnego zdrowia poszczę. Mój osobisty post nie ma wpływu
na brzuchy hierarchów.
Na domiar wszystkiego, ów kardynał podpiera się równie
obłudną tezą, że za wszystkie przewiny kapłanów i biskupów odpowiedzialny jest
gender, spadkobierca totalitaryzmów XX wieku. Aż się zastanawiam, jaki Bóg go
natchnął taką oświeconą myślą? Bo jeśli
Ten, którego wszyscy mamy na myśli, to dowód, że Bóg się mocno zestarzał. Te
dziesięć tysięcy lat piechotą nie chodzi, nawet jeśli On się odrodził przed dwoma
tysiącleciami. Ok, zostawiam Boga w spokoju, ja Go nigdy do końca zrozumieć nie
mogłem, nawet gdy byłem wierzący, a co dopiero teraz. Powiedziane jest: „po
owocach ich poznacie”, więc ta moja opinia o hierarchach jest efektem tych
obserwacji. Prawda, pisząc o nich w liczbie mnogiej, część z nich poczuje się
urażona, rzecz w tym, że skoro Kościół jest rzekomo jednością, nawet ci nieliczni
dobrzy powinni poczuwać się do odpowiedzialności za większość. Gdy wyszła na
jaw sprawa abp Głodzia, znalazłem tylko jeden (słownie: jeden) komunikat
Episkopatu, że... sprawie trzeba się przyjrzeć bliżej (sic!) Właśnie coś w stylu: pokutujcie
i poście za niego.
Proponuję krótką listę hańby naszych świętych biskupów.
- zamiast pomagać biednym i cierpiącym obradujecie w tych swoich pałacach, aby w końcu wydać jakiś komunikat, z którego zazwyczaj nic nie wynika. Nic!;
- zamiast ograniczać swoje przywary i wady, potraficie tylko głosić tezy o nihilizmie ideologii niechrześcijańskich;
- zamiast łączyć ludzi, propagujecie podział na gorsze i lepsze sorty, darząc ten rzekomo gorszy tylko pogardą, niegodną chrześcijanina, tym bardziej zaś pasterza;
- interesuje was miłość do Boga, zaś w miłość między ludźmi potraficie zasiać tylko nienawiść. Nielicznym, którzy nawołują do opamiętanie, zamykacie usta, aby nie mącili waszych ogarniętych hipokryzją sumień;
- z cnoty milczenia zrobiliście żałosną parodię. Milczeliście, gdy w Sejmie protestowały matki niepełnosprawnych, gdy je szykanowano i poniżano. Was niepełnosprawni interesują tylko w temacie ich narodzenia, aby było kogo ochrzcić, wpisując do rejestru świętego Kościoła;
- w kwestii pedofilii potraficie tylko szukać winy u innych, jednocześnie kłamiąc, że wśród kleru jest tych zwyrodnialców ledwie kilka promil. Poza pustosłowiem nie stać was na pochyleniem się nad ofiarami. Modlitwa i psycholog, który do modlitwy za oprawcę namawia, to jedyna reakcja, która i tak ma uspokoić tylko wasze sumienia.
- zamiast pomagać biednym i cierpiącym obradujecie w tych swoich pałacach, aby w końcu wydać jakiś komunikat, z którego zazwyczaj nic nie wynika. Nic!;
- zamiast ograniczać swoje przywary i wady, potraficie tylko głosić tezy o nihilizmie ideologii niechrześcijańskich;
- zamiast łączyć ludzi, propagujecie podział na gorsze i lepsze sorty, darząc ten rzekomo gorszy tylko pogardą, niegodną chrześcijanina, tym bardziej zaś pasterza;
- interesuje was miłość do Boga, zaś w miłość między ludźmi potraficie zasiać tylko nienawiść. Nielicznym, którzy nawołują do opamiętanie, zamykacie usta, aby nie mącili waszych ogarniętych hipokryzją sumień;
- z cnoty milczenia zrobiliście żałosną parodię. Milczeliście, gdy w Sejmie protestowały matki niepełnosprawnych, gdy je szykanowano i poniżano. Was niepełnosprawni interesują tylko w temacie ich narodzenia, aby było kogo ochrzcić, wpisując do rejestru świętego Kościoła;
- w kwestii pedofilii potraficie tylko szukać winy u innych, jednocześnie kłamiąc, że wśród kleru jest tych zwyrodnialców ledwie kilka promil. Poza pustosłowiem nie stać was na pochyleniem się nad ofiarami. Modlitwa i psycholog, który do modlitwy za oprawcę namawia, to jedyna reakcja, która i tak ma uspokoić tylko wasze sumienia.
Ta lista mogłaby być obszerniejsza, ale już sobie daruję. Jeszcze tylko trzy pytania:
- Jakim prawem macie czelność mówić o pokorze, miłości i moralności, skoro te aspekty życia są wam całkowicie obce, a w najlepszym razie wypaczacie ich znaczenie?
- Jakim prawem macie czelność mówić jaka ma być Polska, skoro czynicie z niej pośmiewisko na całym świecie, namawiając Polaków do ciemnoty, zabobonów i faryzeuszowskiej pobożności?
- Mało nam Jędraszewskiego, Gądeckiego, Dziwisza czy Głodzia, że wspieracie się jeszcze skrajnie ortodoksyjnym kardynałem z afrykańskiego buszu, który każe wiernym pokutować i pościć za grzechy biskupów?
- Jakim prawem macie czelność mówić o pokorze, miłości i moralności, skoro te aspekty życia są wam całkowicie obce, a w najlepszym razie wypaczacie ich znaczenie?
- Jakim prawem macie czelność mówić jaka ma być Polska, skoro czynicie z niej pośmiewisko na całym świecie, namawiając Polaków do ciemnoty, zabobonów i faryzeuszowskiej pobożności?
- Mało nam Jędraszewskiego, Gądeckiego, Dziwisza czy Głodzia, że wspieracie się jeszcze skrajnie ortodoksyjnym kardynałem z afrykańskiego buszu, który każe wiernym pokutować i pościć za grzechy biskupów?
Kardynał Robert Sarah
