Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczucia religijne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczucia religijne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 sierpnia 2017

Klątwa „Klątwy”



  Nie wiem dlaczego wkurza mnie nagonka na „Klątwę”. W końcu nikt nikomu nie każe jej oglądać na siłę. Temat już kiedyś był u mnie (nie tylko) wałkowany i powinienem zapomnieć, a jednak „sprawę” ujrzałem w nowym, bardzo ciekawym świetle i zamierzam się trochę tym światłem podzielić. Właściwie nie przepadam u siebie za notkami zdobionymi licznymi fotkami, choć u innych nie razi mnie taka forma wypowiedzi. Tym razem odstąpię od swoich reguł.

  Ciśnie mi się na usta takie hasełko: „Kup sobie Jezuska w transakcji wiązanej z obrazą uczuć religijnych”. Niby połączenie kontrowersyjne, ale zapewniam, ja je z palca nie wyssałem. Nawet najgorszy celebryta (czytaj: diabeł wcielony) nie jest w stanie tak obrazić uczuć religijnych, jeśli takowe istnieją, jak sami chrześcijanie katolicy. I to wcale nie jest jakieś novum. Pamiętam czasy dzieciństwa z kościelnymi odpustami, gdzie szmira i tandeta królowały niczym w średniowieczu. Już wtedy brało mnie obrzydzenie. Czy dziś się coś zmieniło? Nie sądzę, może tylko środki wyrazu są bardziej obrazoburcze. Cały katolicki Kościół oburza się na profanację krzyża w sztuce teatralnej, której katolicy nie oglądają, ale w ogóle nie razi ich fakt, że niemal w każdym sklepiku z dewocjonaliami, w wielu księgarniach katolickich i na świątecznych odpustach profanuje się świętości na... tony! Zapewniam, że wybór dewocjonaliów jest mocno przeze mnie ocenzurowany, znajdywałem wręcz obsceniczne, którymi nie chciałem szpecić mojego bloga.

1. Na początek fajansowy talerzyk ze śniadankiem. Smacznego!
2. Śliczna zakonniczka, pewnie jako maskotka do egzaminu maturalnego:

3. A może jakiś papież, którego trudno skojarzyć (Franciszek?), a jeszcze trudniej odgadnąć przeznaczenie tego ustrojstwa:

4. Śliczny obraz w kształcie krzyża na ścianę w salonie. To chyba na Wielkanoc lub mięsopusty?

5. Tu już nie ma wątpliwości, piękna pamiątka z Częstochowy:
6. Jest i Matka Boska z Gwadelupy, praktyczna, do otwierania piwa:

7. Gustowne różańce dla małych dzieci:
8. Praktyczny krzyż-scyzoryk (jest też sporo krzyżyków do wieszania w samochodach):

9. Ten toster jest niezbędny w każdej religijnej rodzinie:
10. Na koniec pamiątka spowiedzi świętej (grekokatolicy?):

Aby moich Czytelników od-zniesmaczyć, tak pewnie zareaguje mój Anioł Stróż po lekturze tej notki:


  Ciekawe czy mnie ktoś oskarży o obrazę uczuć religijnych?


Przypisy:
Pierwsza fotka (talerzyk śniadaniowy) jest autorstwa Pawła Jaszczuka i pochodzi z: http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,22093170,krzyz-z-nozem-kup-sobie-jezusa-fotoreportaz.html, pozostałe znalezione w Google.