Na portalu Deon.pl ukazał się bardzo krótki, wręcz lakoniczny artykuł1 i śmiem przypuszczać, że pojawił się tylko po to, aby mnie sprowokować. Bo w tym krótkim tekście nie brak najzwyklejszych przekłamań, czasami śmiesznych, czasami przerażających. Do tych drugich zaliczam te dwa zdania: „(...) media przekonują ludzi, że wolność człowieka polega między innymi na zaspokajaniu pożądania. Po to jest tyle pornografii w środkach masowego przekazu, by rozbudzać i wzmacniać pożądanie, które nie ma nic wspólnego z miłością”2. Tradycyjnie zapytam ks. Leona Knabita: a które to media promują pornografię, aby wzbudzić pożądanie? Pójdę prowokacyjnie dalej. Śmiem twierdzić, że promowaniem pornografii najczęściej zajmują się świętojebliwi księżulkowie na lekcjach religii (znam z autopsji przypadki, że i poza nimi). Wprawdzie mówią o niej źle, wręcz ze zgorszeniem, ale jak to często bywa, z takimi emocjami, że młody człowiek w końcu zechce sprawdzić, co to właściwie jest. Gorzej, oni opowiadają o niej z takim znawstwem, że należy przypuszczać, iż są z nią doskonale obeznani. Wiedzą też, że focia własnego penisa może pobudzić nastolatkę erotycznie.
Inne dwa zdanie mnie już rozbawiły: „(...) czy własnej żony można pożądać? Oczywiście! Prawdziwa miłość między mężczyzną i kobietą zawiera przecież także radość i przyjemność wzajemnego cielesnego oddania się. A skutkiem tego jest przede wszystkim kochane dziecko”3. Ta pozorna zachęta jest dziś wręcz antyreklamą małżeńskiego seksu. No, bo kto chce mieć dziś po każdym spełnieniu pożądania drużynę piłkarską z długą ławką rezerwowych? Może ten Kościół w ocenie seksualności zmienił poglądy na bardziej frywolne, ale tylko w sposobie uprawiania małżeńskiego seksu. Doktryna o tym, że seks powinien skutkować potomkiem się nie zmieniła, więc mnie nie dziwi, że ta bardziej dorosła młodzież, wkraczająca w świat seksualności masowo rezygnuje z lekcji religii. W dodatku jest w tej narracji pewna niedostrzegalna sprzeczność. Jeśli chodzi o rodzinę, jako wzór do naśladowania promuje się Maryję i św. Józefa – małżeństwo wybitnie, ale to wybitnie aseksualne. I znów napiszę, jest gorzej, zdecydowanie gorzej. Jezus jako człowiek (podobno był prawdziwym mężczyzną, cokolwiek to znaczy) miał rzec: „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” [Mt 5, 27-28]. Tak sobie myślę, że gdyby przeważająca większość mężczyzn była tak jak On, obojętna i nieczuła na kobiece wdzięki, kobiety każdego „zimnego” faceta skazałby na natychmiastową eutanazję albo w drodze łaski, na wieloletnie kamieniołomy. Jak na ironię w niedzielę było czytanie listu do Rzymian z takim tekstem: „Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli” [Rz 8, 13] i warto zwrócić uwagę na fakt, że ten tekst nie odnosi się tylko do pożądliwości wobec obcej żony, czy męża.
Już bardziej poważnie. Ks. Knabit pisze: „Tak dosłownie, to żeby opanować w sobie nieprzyzwoite chęci w stosunku do cudzych żon. Bo uleganie takim chęciom doprowadza zwykle do bardzo przykrych komplikacji”4. Szczerze, trudno się z tym nie zgodzić, ale bądźmy szczerzy bardziej – to tylko teoria. Nie mam zamiaru gloryfikować zdrad małżeńskich, bo one faktycznie komplikują życie, problem w tym, że pożądania nie da się oszukać ni zdusić, i nie mam na myśli tylko mężczyzn. Nie pomagają nawet najbardziej surowe i zamknięte zakony. Do tego nie potrzeba żadnej pornografii, to zjawisko jest znane tak długo jak istnieje ludzkość, czego dowodzi znana, prehistoryczna rzeźba Wenus z Willendorf. Nakaz ks. Knabita: „mężowie i żony – pożądajcie się nawzajem”5, ma w sobie coś z prostego powiedzonka: bo największy w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz, i czyni ten nakaz wręcz śmiesznym, niemającym nic wspólnego z realiami życia. Natomiast pożądanie obcych żon i mężów dotyczy około pięćdziesięciu procent dorosłego społeczeństwa. Jeśli nie więcej...
PS. W notce popełniłem błąd merytoryczny. Ks. Leon Knabit nie jest kapelanem narodowców, więc to sprostowałem. Dziękuję tym uważnym Czytelnikom, którzy zwrócili mi na to uwagę.
Przypisy:
1 - https://deon.pl/wiara/nie-pozadaj-cudzej-zony-mezowie-i-zony-pozadajcie-sie-nawzajem,1656959
2,3,4,5 - ibidem