Na portal
Fronda.pl trafiłem tak gdzieś przed trzema laty za sprawą pana Tomasza. P.
Terlikowskiego. Ta kontrowersyjna postać, kreująca się (czy też kreowana przez
innych, co nie stanowi żadnej różnicy) na przywódcę katolickiej ortodoksji w
tym kraju, rywalizująca (z powodzeniem) o to miano już chyba tylko z o.
Rydzykiem, wzbudziła moje zainteresowanie szeregiem, a jakże, kontrowersyjnych
artykułów. Trudno było się na nią nie natknąć.
Ten portal
ma w podtytule dopisek: portal poświęcony (sic!)
Nie bardzo to jednoznaczne, bo nie uściślono czy poświęcony przez biskupa, czy
poświęcony jednemu kierunkowi – ortodoksji. Mój sławetny kolega Jasiu zwykł
mawiać: „nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu”, widać jednak, autorzy
publikujący na tym portalu, Jasia nie znali. A szkoda. W mojej opinii nic tak
nie szkodzi chrześcijaństwu, a katolicyzmowi w szczególności, jak właśnie
nadgorliwość, w tym wypadku nie bez powodu nazywana ortodoksją. Tendencyjność
artykułów wręcz aż razi, a do tego tematyka rodem z średniowiecza, mająca
wywołać strach czy wręcz przerażenie wśród niewiernych, bardziej nawet letnich
katolików – a może przede wszystkim wśród nich. Nie ma tygodnia bez artykułu o
apokalipsie, egzorcyzmach, cudach i charyzmatykach, wizjonerach, a wszystko w
otoczce politykierstwa z pogranicza ciemnogrodu. Kilka ciekawszych tytułów z
bieżącej strony: „Rządy PO i gender doprowadziły do zapaści.”, „Prof.
Zenderowski: Petru to idiota polityczny.”, „Czy wiesz, że rumianek czyni...
cuda?”, „Biblista tłumaczy jak będzie wyglądał koniec świata.”, etc., etc.
Do tego
trzeba wspomnieć w kilku słowach o komentujących. Należałoby oczekiwać, że
chrześcijanie, katolicy, to ludzie bogobojni, i choć ukierunkowani na jedną
opcję, to w jakimś stopniu uprzejmi, życzliwi i wyrozumiali. Nie na tym portalu!!!
Jeśli ktoś chce poznać czym jest hajt w najgorszym wydaniu, wystarczy poświęcić
odrobinę uwagi komentarzom pojawiającym się pod artykułami. Byłbym
niesprawiedliwy twierdząc, że tylko katolicy są ordynarni, chamscy czy wręcz
wulgarni. Oponenci też do takich sposobów się uciekają, ale, aby nie było
wątpliwości, to ci pierwsi jednoznacznie wyznaczają ten trend. Początkowo
przyłączyłem się do różnych dyskusji, co wymagało rejestracji na tym portalu.
Nigdy sobie nie pozwoliłem na żadną obelgę ad
persona, bo Ci, co mnie znają, wiedzą, że to nie w moim stylu. Pominę
wyliczankę tego, co mnie spotkało nawet ze strony niektórych zakonnych, nie
lubię się wyżalać. Mnie po prostu w którymś momencie wyrzucono bez słowa
wyjaśnienia. To właśnie wtedy powstał ten mój blog. Dziwnym jest w tym to, że
pozostają ci oponenci, którzy mają ten sam poziom wypowiedzi, co bluzgający
nienawiścią katolicy. Też kilka znamiennych przykładów wypowiedzi gorliwych
katolików: „zboczenia należy wstydliwie ukrywać, a nie obnosić się z nimi, więc
uważam, że dwóch pedałów trzymających się za ręce w miejscu publicznym powinno
się potępiać, a najlepiej zaciągnąć w pierwszą lepszą bramę i stłuc im pyski.”,
„tracicie duuuuużo czytelników, bo nie kasujecie bolszewickich komentarzy.
Weźcie to pod uwagę.”, „POfolksdojcze w akcji.” – to te najłagodniejsze...
Ostatnimi
czasy na tym portalu próbuje się wykreować nasz kraj do roli przewodniego
narodu świata, coś na kształt narodu wybranego, ostatniej nadziei obrońców
jedynie słusznej wiary przed laicyzacją nie tylko w Europie ale i w świecie.
Upadły takie bastiony katolicyzmu jak Irlandia, Hiszpania a nawet Meksyk wraz z
całą Ameryką Łacińską. Tam gdzie ludzie chcą jeszcze wierzyć, masowo przechodzą
na protestantyzm, a nawet i islam, o innych różnych odłamach chrześcijaństwa
nie wspomnę. Nie pomaga mesjanizm, nie pomaga hurtowe obwoływanie świętych,
nawet ekumenizm ponosi klęskę. Co takiego się stało, nie mnie szukać
odpowiedzi, ale mam wrażenie, że ortodoksja sytuacji nie poprawi, ba, ją
pogorszy. I to się chyba właśnie dzieje, bo wczoraj wyczytałem, że wg nowych
statystyk Kościoła w Polsce, liczba chodzących co niedzielę do kościoła spadła
do trzydziestu kilku procent.
Dziś traktuję ten portal tak jak na to zasługuje. Kabaret, nie ze względu na poziom artystyczny czy wartości kulturalne i religijne, a na ciekawe zjawisko katolickiej nienawiści do wszystkiego, co nie jest dostatecznie ortodoksyjne. Jeśli ktoś jest ciekaw jak wygląda hipokryzja w klasycznym wydaniu, do czego może doprowadzić ślepa, bezkrytyczna wiara w nawiedzonych guru, czym jest ciemnogród w najlepszym polskim wydaniu, do czego prowadzi równie ślepa nienawiść wobec inności – gorąco polecam. Ale lojalnie ostrzegam, co mniej odpornym grozi przejście na ciemną stronę mocy, lub nabawienie się straszliwych niestrawności. Jeśli szukać miłości Boga do ludzi, lub odwrotnie, na tym portalu jej nie znajdziesz. Ten portal bije na głowę „Rozmowy niedokończone” Radia Maryja.