Nomen omen, „natchnęła” mnie Asenata cytując ciekawy fragment kazania ks. Chmielwskiego, w którym ten neguje istnienie pandemii Covid-19. Nie on jeden, ale on podpiera się diabłem, który to podobno wmawia ludziom, że pandemia jest. Skutecznie, co widać po zasłoniętych maseczkami twarzach. Gdzieś czytałem ciekawą koncepcję (aby nie było – nie ks. Chmielewskiego), że z tymi maseczkami chodzi o to, abyśmy zasłaniali nasze twarze, które dał nam Bóg na swoje podobieństwo. Innymi słowy, w twarzach wierzących jest podobieństwo do Boga, a diabeł tego widoku nie może ścierpieć, wiec każe nam nosić maseczki...
Ale do rzeczy, czyli od Biblii do herezji. Pierwszy był cud w Kanie Galilejskiej, więc zacytuję fragment ewangelii św. Jana, zresztą jedynego ewangelisty, który go opisuje: „A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»” [J 2, 3-5]1. Ten fragment kończy się słowami (a to ważne): „Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” [J 2, 11]. Biedny ten św. Jan Ewangelista. Nie przewidział, że dwa tysiące lat później pojawi się na ziemi polskiej ks. Chmielewski i wykorzysta tę przypowieść na swój, dość oryginalny sposób. Dodał do niej dialog i go objaśnia: „Jezus podnosi głowę do góry i pyta Ojca: „Słyszałeś? Przecież plany były inne!”. A Bóg na to: „Ale skoro Ona tak chce”. Co to znaczy? Bóg zmienia czas objawienia chwały Syna, czas pierwszego cudu, bo „Ona tak chce”. Innymi słowy: przedkłada Jej prośbę nad Boży plan ustalony przed wiekami”2. Moja teza o czwartej (Osobie) do brydża nabiera w słowach tego kaznodziei realnych kształtów. Jest gorzej, kobieta rządzi Bogiem Jedynym w Trójcy Świętej, choć tylko podstępem. Jak to było? Gdzie diabeł nie może...
Nie znalazłem już filmu, w który ks. Chmielewski powołuje się na słowa Belzebuba, który wzywa do tego, aby wierni oddawali największą cześć Matce Boskiej. Sam tłumaczy się z tej herezji w ten sposób (z pewnymi skrótami): „Film o Matce Bożej, został zmontowany z różnych moich wypowiedzi na temat roli Matki Bożej. Są to wycięte fragmenty z różnych moich konferencji. Oczywistym jest fakt, że tego typu świadectwa nie mogą być traktowane jako wypowiedzi dogmatyczne, ale tylko jako potwierdzające prawdy wiary, w które wierzy i wyznaje Kościół katolicki od wieków. Wypowiedzi demona zmuszonego przez Boga dla potwierdzenia słów mistyków i świętych, mają być traktowane tylko jako świadectwa potwierdzające, a nie jako nauczanie diabła, by tworzyć sobie jakąś swoją teologię. W Ewangelii według św. Marka jest opis takiego wydarzenia: „ Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży.” Czy diabeł wtedy też kłamał? Diabeł potwierdził zgodnie z prawdą, kim jest Jezus. Dlatego jeszcze raz powtarzam: zdarzają się w czasie egzorcyzmu sytuacje, gdzie demon jest zmuszony przez Boga do potwierdzenia jakiejś prawdy wiary katolickiej. Mówią o tym najbardziej poważani i doświadczeni egzorcyści jak nieżyjący już O. Gabriele Amorth, ks. prof. dr hab. Francesco Bemonte, czy ks. prof. dr Gabriele Nanni, wszyscy pełniący funkcję egzorcystów przy Stolicy Apostolskiej”3. Innymi słowy, bez względu na to czy to jest dogmat, czy tylko świadectwo, ks. Chmielewski potwierdza, że diabłu trzeba wierzyć, choć Jezus nazwał diabła kłamcą. Istotą sprawy jest to, że za życia Jezus traktował swoją matkę tak jak każdą inną kobietę. Takie były czasy i tak opisują ją ewangeliści.
Na koniec jeszcze jedna herezja, którą da się streścić w kilku słowach: Bóg wybrał i szczególnie umiłował Polskę (sic!) Nie będę przepisywał treści z videoklipu, warto go obejrzeć (około 5 minut) ze względu na głoszone brednie, które część wiernych, szczególnie tych o narodowych inklinacjach, łyka niczym ciepłe bułeczki. Przyznam się Wam, że oglądałem cały, ponad godzinny film4 (ten prezentowany na blogu jest wyciętym fragmentem całości) z zapartym tchem. Ekwilibrystyka pojęciowo-logiczna tego kapłana budzi mój niekłamany zachwyt. Jak on zbudował tę narrację mając do dyspozycji ledwie kilka wersów Nowego Testamentu na temat Maryi, tego w życiu nigdy nie pojmę. Ale podobno religia jest Tajemnicą, więc w zasadzie nie ma mi się, co dziwić.
Przypisy:
1 – wszystkie cytaty z Biblii za: http://biblia.deon.pl/index.php
2 - https://www.gosc.pl/doc/3519406.Tak-wygrywa-sie-bitwy
3 - https://www.facebook.com/WMaryi/posts/860684060958463/
4 - https://www.youtube.com/watch?v=ZhDsobXeUNg
