„Jestem człowiekiem, nic, co ludzkie, nie
jest mi obce” tak podobno pisał Terencjusz, choć jak się przypuszcza, użył tych
słów w formie ironicznej. Mimo wszystko słowa stały się dość powszechne, a dziś
niewielu pamięta kto i po co je powiedział, więc nabrały nowego, bardziej
użytkowego sensu. Jest jedn szkopuł, religie, szczególnie te chrześcijańskie,
mają z tym stwierdzeniem poważny problem. Niby jest ok, niby można mówić o
wszystkim, a jednak są sfery, gdzie nie jest to tak klarowne.
Katolicki portal Deon.pl opublikował artykuł
„Maryja to kobieta. Jaka była naprawdę?”1, będący przedrukiem z
jakiegoś amerykańskiego pisma, autorstwa Michael S. Neubeck, nauczyciela
jezuickiego liceum Uniwersytetu Marquette w Milwaukee. Rzecz dotyczy niepokalanego
poczęcia Matki boskiej i bezgrzeszności w jej doczesnym życiu. W końcu powiła
syna jako panna i nikt z wierzących nie ma wątpliwości, że to poczęcie odbyło
się bez grzechu związanego z seksualnością. Brzemienną była za sprawą Ducha
Świętego. Ale ja nie o wyjątkowym, jak na rodzaj ludzki, dzieworództwie. Ani mnie to parzy, ani ziębi, jeśli ktoś chce
wierzyć w ten jedyny przypadek narodzin człowieka bez udziału mężczyzny w akcie
miłosnego zespolenia. Bardziej zdumiewa mnie to przekonanie, że święta Rodzina,
jest uznawana za świętą, dlatego, że do miłosnych igraszek między małżonkami nigdy
podobno nie dochodziło. Nawet to, że Józef był stary, choć według mnie nie aż
tak stary, aby był obojętny na wdzięki Maryi. A że Maryja była piękną i powabną
kobietą, nie ulega wątpliwości. Tak ja wszyscy malują i tak ją chcą widzieć.
Właśnie o
to malowanie poszło, choć nie o te, z którymi mamy do czynienia na jarmarkach i
odpustach, a i tam bywa przedstawiana jako piękna, i z pięknym biustem.
Katolicki portal Deon.pl przedstawił trzy obrazy Maryi. Ja przedstawię tylko dwa,
trzeciego nie będzie, gdyż wspomniany portal go usunął, o czym poniżej:
Alice Havers, 'A Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu' (Fot. Wikimedia Commons)
Prawda, że piękne, szczególnie ten pierwszy, choć gusta bywają różne? Zapytam prowokacyjnie męską część moich Czytelników, choć odpowiedzi nie oczekuję, czy Ona nie jest powabna? Był też piękny obraz E. Muncha „Madonna”2, ale za sprawą zgorszonych katolików został z artykułu usunięty (sic!). Okazało się bowiem, że choć Matka boska była człowiekiem, nie ma prawa do człowieczeństwa ani kobiecości, przynajmniej w Polsce, przynajmniej w sztuce przez duże „S”, bo ważniejsza od kobiecości staje się obraza uczuć religijnych. Ja to wieszczyłem od początku powstania tego kuriozum, teraz mamy tego przykład. Matka boska nie ma prawa do bycia kobietą, jedynym jej prawem jest bycie matką z jednoznacznym wyzbyciem się prawa do bycia babcią. Ja wyznam, że mam pełen szacunek do pojęcia „świętej rodziny”, ale bądźmy szczerzy, ta dziwna świętość a priori wyklucza zwykłą ludzką rodzinę. Ani św. Józef nie pretenduje do miana ojca rodziny, ani Matka boska do roli prawdziwej żony, więc mierzi mnie, gdy daję się taką Rodzinę za przykład do naśladowania. Dodam też, że nie roszczę sobie żadnych pretensji do przedstawiania Matki bożej, nazwijmy to w intymnej sytuacji, ale jeśli się ktoś na to zdobył i ma taką artystyczną wizję, nie widzę żadnego problemu.
Jeszcze
bardziej niż E. Munch naraziła się pewna zakonnica ze zgromadzenia dominikanek,
Lucia Caram, która zasugerowała, że Maryja po narodzinach Jezusa uprawiała seks
z Józefem, gdyż odmawianie sobie czegoś, co zasługuje na błogosławieństwo jest
nienormalne3. Księża nie chcą mówić o tajemnicach alkowy Matki
boskiej, ale nie mają żadnych skrupułów żądać jej opisów w stosunku do
normalnych rodzin, ba! stawiają małżonkom wymagania w temacie współżycia.
W Radiu Maryja padło dziwne pytanie: „Czy małżeński seks bez wchodzenia w kobietę jest grzechem?”. Okazało się, że i owszem, to grzech, i to ciężki (sic!) Jeśli Kościół uznaje, że Maryja była zawsze dziewicą, na temat czego nie powinno się polemizować, to mamy tutaj klasyczny przykład, że świętość wyklucza człowieczeństwo, więc nie rozumiem dlaczego ją się propaguje. Jeśli Święta Rodzina ma być świętą, nich sobie jest, tylko nie stawiajmy jej jako przykładu do naśladowania, bo ludzkość prędzej wymrze niż przez stosowanie wszelkiej dostępnej (i zakazanej) antykoncepcji i aborcji na życzenie razem wziętych.
W Radiu Maryja padło dziwne pytanie: „Czy małżeński seks bez wchodzenia w kobietę jest grzechem?”. Okazało się, że i owszem, to grzech, i to ciężki (sic!) Jeśli Kościół uznaje, że Maryja była zawsze dziewicą, na temat czego nie powinno się polemizować, to mamy tutaj klasyczny przykład, że świętość wyklucza człowieczeństwo, więc nie rozumiem dlaczego ją się propaguje. Jeśli Święta Rodzina ma być świętą, nich sobie jest, tylko nie stawiajmy jej jako przykładu do naśladowania, bo ludzkość prędzej wymrze niż przez stosowanie wszelkiej dostępnej (i zakazanej) antykoncepcji i aborcji na życzenie razem wziętych.
Przypisy:
1 - https://www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,1354,maryja-to-kobieta-jaka-byla-naprawde.html
1 - https://www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,1354,maryja-to-kobieta-jaka-byla-naprawde.html
2 - http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22757109,maryja-miala-fajny-biust-kobiecosc-matki-boskiej.html
3 - https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/02/03/jozef-z-maryja-tworzyli-cywilizacje-zycia-wiec-musieli-rowniez-uprawiac-seks/
3 - https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/02/03/jozef-z-maryja-tworzyli-cywilizacje-zycia-wiec-musieli-rowniez-uprawiac-seks/


